Koszty kabiny infrared składają się zasadniczo z kosztów materiałów, czasu pracy i kosztów maszynowych. Kabiny infrared to produkt bardzo pracochłonny. W jedną kabinę infrared wkłada się średnio ponad 50 godzin pracy. Drewno musi zostać odpowiednio przygotowane, a promienniki i technika zamontowane i zabezpieczone. Choć dziś wiele procesów jest już zautomatyzowanych (np. frezowanie CNC), wiele etapów pracy można wykonać wyłącznie ręcznie. Koszt kabiny infrared w dużej mierze zależy jednak również od zastosowanych materiałów. Szczególną uwagę należy zwrócić na zastosowane promienniki podczerwieni oraz użyte drewno pełnowartościowe.
Tańsze modele pochodzą niemal zawsze z Dalekiego Wschodu, a stosowane w tych tanich kabinach kleje i lakiery są budzące wątpliwości, ponadto wygląd zewnętrzny i jakość wykonania nie zawsze odpowiadają zdjęciom z prospektów.
Górna granica cenowa jest natomiast otwarta, zwłaszcza wykonania na specjalne zamówienie oraz ekskluzywne materiały i zdobienia mogą okazać się dość kosztowne.
Dzięki niskiej mocy w watach i krótkiemu czasowi nagrzewania koszty bieżące kabin infrared są bardzo niskie. Dla porównania sauna potrzebuje dobrej godziny, zanim osiągnie temperaturę roboczą. Przy dwóch do trzech seansach fińska sauna jest chętnie użytkowana wieczorem przez 3-4 godziny, a przy mocy pieca wynoszącej 4000 - 12000 (!) watów szybko staje się jasne, że również koszty energii elektrycznej są odpowiednio wysokie.
Promienniki podczerwieni potrzebują natomiast tylko od 3 do 5 minut, aby nagrzać się do pełnej temperatury. W zależności od wielkości i mocy w watach koszt kabiny infrared może się różnić.